wtorek, 13 maja 2014

Plan szczęśliwego życia - wstęp

Studenckie życie to temat rzeka. Niektórzy utożsamiają je z ciągłym imprezowaniem, inni wyłącznie z wkuwaniem i siedzeniem w książkach. Jak wiadomo, nie wszystko jest białe albo czarne, więc warto znaleźć złoty środek. Jestem studentką dwóch kierunków- dziennikarstwa i prawa i wiem, że chociaż czasami jest trudno, to można racjonalnie zorganizować sobie czas. Lista obowiązków (jak i przyjemności )czasami jest bardzo długa- ćwiczenia na UW, dojazd na koniec świata czyli UKSW, praktyki, chłopak, chwila na relaks, spotkania ze znajomymi, sprzątanie w mieszkaniu. Najgorsze dla mnie w tym wszystkim jest to, że nawał pracy jest w najpiękniejszych miesiącach w roku- maju i czerwcu. Zaczął się sezon na imprezy plenerowe, juwenalia, wesela, jeżdżenie na rowerze. Istnieją jednak proste triki, aby to wszystko sobie poukładać.
Pierwsza rada- ograniczyć facebooka i inne wirtualne używki. Prawie każdy kto ma konto na portalach społecznościowych jest chociaż trochę od nich uzależniony.
Dwa-kalendarz tudzież jakiś inny notatnik. Warto zapisywać wszystkie sprawy do załatwienia, aby o nich najzwyczajniej w świecie nie zapomnieć.
Trzy-najpierw nauka, potem przyjemności. Jasne, są oczywiście sytuacje, w których można odpuścić- ale wszystko z rozsądkiem.
Cztery- robić plan dnia, tygodnia, miesiąca (niepotrzebne skreślić) biorąc też pod uwagę plany najbliżej osoby osoby.
Pięć- uśmiechać się codziennie i nie dać wprowadzić niepotrzebnego chaosu do życia.
Buziaki,
Magda :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz